Top 10 - Ulubione lektury szkolne
10/07/2012Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.
Dziś przyszła pora na... Dziesięć ulubionych lektur szkolnych!
1. Astrid Lindgren - "Dzieci z Bullerbyn"Książka, którą zna chyba każdy. Ja sama czytałam ją z tysiąc razy i jak do tej pory nie znudziła mi się ani trochę. Po prostu kocham te dzieciaki, ich pomysły, zabawy, przygody. Jestem w 100% pewna, że po tę pozycję sięgnę jeszcze nie raz i na pewno się nie zawiodę!
2. Lucy Maud Montgomery - "Ania z Zielonego Wzgórza"
Pamiętam, że niechętnie zabierałam się do tej książki. Ale kiedy w końcu zaczęłam - przeczytałam ją w jedną noc. Od zwariowanych przygód Ani nie sposób się oderwać, a ta mała ruda dziewczynka jest jedną z tych bohaterów literackich, którzy na zawsze podbili moje serducho!
3. Antoine de Saint-Exupéry - "Mały Książę"
Bez dwóch zdań ta książka mnie urzekła, chociaż wielu uważa, że jest banalna i pełna truizmów. Dla mnie jest magiczna i niesamowita. Zostanie w mojej pamięci na zawsze i będę do niej wracać jeszcze nie raz.
4. Michaił Bułhakow - "Mistrz i Małgorzata"
Bez wątpienia klasyka i obowiązkowa lektura dla każdego książkowego mola. Ja tę pozycję czytałam chyba w szóstej klasie podstawówki i być może nie do końca ją zrozumiałam. Zamierzam do niej wrócić, aby uzupełnić braki, bo książka nie jest lekka i przyjemna, ale absolutnie genialna!
5. Fiodor Dostojewski - "Zbrodnia i Kara"
Kochane II LO, dziękuję Ci za Dostojewskiego! Nie ukrywam, że gdyby nie liceum, pewnie nigdy nie sięgnęłabym po tego pisarza. I popełniłabym ogromny błąd, bo "Zbrodnia i Kara" to dzieło wybitne i ponadczasowe. Z autorem na pewno jeszcze się spotkam, w najbliższych planach zamierzam przeczytać "Idiotę".
6. Stanisław Wyspiański - "Wesele"
Jedna z moim ulubionych lektur naszych rodzimych pisarzy. Tematyka niby lekka i przyjemna, ale pełna symboliki, co nadaje książce magii i wyjątkowości. Ja od zawsze uwielbiałam symbole i może dlatego jestem jedną z nielicznych, których "Wesele" zachwyciło.
7. Zofia Nałkowska - "Medaliony"
Jedna z najbardziej poruszających książek, jakie w życiu czytałam i wg mnie najlepsza spośród wszystkich o podobnej tematyce. Wylałam przy niej morze łez i zmusiła mnie do refleksji bardziej niż jakakolwiek inna lektura szkolna. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich, chociaż z tego, co wiem, to nie każda szkoła ma "Medaliony" w swoim kanonie lektur. Wielki błąd!
8. Sławomir Mrożek - "Tango"
Książka - Geniusz! Pełna sarkazmu, ironii i humoru, a przy tym posiadająca głębsze przesłanie. Czego więcej chcieć od książki? Brak mi słów na opisanie tej pozycji, arcydzieło, które powinien przeczytać KAŻDY. O "Tangu" mogę napisać wiele , ale to po prostu trzeba przeczytać. Mój numer jeden na liście wszystkich lektur szkolnych, bez podziału na tematykę.
9. Zofia Nałkowska - "Granica"
Nie spodziewałam się, że ta książka aż tak mi się spodoba. A jednak - jako powieść psychologiczna jest świetna, otwiera oczy na to, co w życiu jest naprawdę ważne i zmusza to zastanowienia się nad własnym życiem. Polecam, bo to naprawdę jedna z nielicznych tak wartościowych lektur szkolnych.
10. Gustaw Herling-Grudziński - "Inny Świat"
Napisano już chyba wszystko o holocauście, obozach zagłady, Oświęcimiu, Treblince czy Dachau. A ile jest książek, które mówią o sowieckich obozach pracy? Jedną z takich historii opowiada "Inny świat", pokazuje, że skazanym można było zostać za wszystko, czyli za nic. Lektura, która uświadamia, bo tak naprawdę niewielu z nas pamięta, że poza Niemcami, byli jeszcze inni oprawcy, równie źli, a niekiedy nawet gorsi...
Zdecydowałam się na Top 10, bo od dawna podobał mi się pomysł tej akcji, a obecnie mam mniej czasu na czytanie, więc coby nie było tutaj zbyt cicho i pusto, postanowiłam zrobić listę lektur szkolnych, które wyjątkowo zapadły mi w pamięć. Jakie są wasze odczucia po przeczytaniu powyższych książek? Podzielacie moje zdanie, czy macie całkowite odmienne?
Pozdrawiam,
M.
8 komentarze
oprócz Wesela i Tanga wytypowałabym identyczne tytuły :)
OdpowiedzUsuńRównież bardzo lubię Dzieci z Bullerbyn, Anię z Zielonego Wzgórza oraz Mistrza i Małgorzatę. :)
OdpowiedzUsuńPozycje 2 ,3, 5,9 są też na mojej liście.
OdpowiedzUsuńDzieci z Bullerbyn, Anię z Zielonego Wzgórza i Małego Księcia też bardzo lubiłam.
OdpowiedzUsuńŚwietne zestawienie - zgadzam się z większością wyborów. :)
OdpowiedzUsuńRównież zgadzam się z większością Twoich propozycji :)
OdpowiedzUsuńMały Książę, Zbrodnia i Kara, Ania z Zielonego Wzgórza, Mistrz i Małgorzata - zdecydowanie i moje typy:))
OdpowiedzUsuńNie znosze "Zbrodni i kary" , ale kocham "Anię..." pozdrawiam
OdpowiedzUsuń"Słowa są ponadczasowe. Powinieneś je wypowiadać lub pisać ze świadomością o ich wieczności."
/Khalil Gibran